Technikum i ZSZ nr 6 w Krośnie

ZSP nr 6 „BUDOWLANKA”

Menu głowne

Rekrutacja
iDziennik
Ankieta
Hartbex
Leroy Merlin
Greinplast
Szkoła partnerska
Wiarygodna szkoła
Olimpiada budowlana

W hołdzie Żołnierzom Wyklętym!

W hołdzie Żołnierzom Wyklętym!

Uczniowie Technikum nr 6 w Krośnie („Budowlanki”) już po raz kolejny włączyli się aktywnie w upamiętnianie Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych przypadającego na 1 marca. Z tej okazji przygotowali inscenizację historyczną, którą 27 lutego 2015 roku w auli Szkoły Muzycznej mogli obejrzeć uczniowie krośnieńskich szkół średnich. Jest to szczytna inicjatywa, której celem jest przypominanie sylwetek bohaterów antykomunistycznego podziemia walczących do końca o wolność i niepodległość ojczyzny. Już po raz trzeci młodzież czci pamięć poległych żołnierzy, w poprzednich inscenizacjach przypomniano sylwetki Witolda Pileckiego „Witolda”, Danuty Siedzikówny „Inki”, Hieronima Dekutowskiego „Zapory”, Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” i Józefa Kurasia „Ognia”. Bohaterem tegorocznej uroczystości był żołnierz Narodowego Zjednoczenia Wojskowego st. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz „Rój” dowódca oddziału działającego na terenie dzisiejszego województwa warszawskiego. Zgromadzeni na sali goście najpierw obejrzeli film przygotowany przez uczniów Technikum nr 6, w którym wyjaśnili oni dlaczego 1 marca obchodzimy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, przypomnieli ,że święto to zawdzięczamy prezydentowi L. Kaczyńskiemu, wyjaśnili, skąd wziął się termin „żołnierze wyklęci” (pochodzi on z książki J. Ślaskiego pt. „Żołnierze wyklęci”), przedstawili sylwetkę „Roja”, wprowadzając widzów w tematykę przedstawienia. W inscenizacji historyczno-literackiej, w której wykorzystano fragmenty wiersza „Pokolenie” K. K. Baczyńskiego przede wszystkim chodziło o pokazanie realiów tamtych czasów, na zwrócenie uwagi w jak trudnych i ciężkich latach przyszło tym żołnierzom żyć i działać. „Rój” wraz z grupą żołnierzy pozostał w lesie, nie ujawnił się po amnestii z 1947 roku, ponieważ zdecydował się kontynuować działalność zbrojną i pozostał wierny do końca przysiędze, jaką złożył: „Walkę o Wielką Polskę uważam za największy swój obowiązek… Przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu w Trójcy Świętej Jedynemu, że wiernie będę walczył o niepodległość Polski”. W jego oddziale służyli młodzi, dwudziestokilkuletni chłopcy słynący z brawury i odwagi, którzy nie tracili wiary w sens walki. Przez dłuższy czas pozostawali nieuchwytni, aż do momentu kiedy UB zmusiło do współpracy dziewczynę, w której „Rój” był zakochany i której obiecano uwolnienie rodziców z więzienia w zamian za wydanie „Roja”. Dziewczyna poszła na ten układ, wskazała miejsce pobytu i przygotowano obławę. Inscenizacja kończy się właśnie sceną obławy, podczas której ginie bohater zastrzelony przez swojego przyjaciela, który chciał w ten sposób oszczędzić mu cierpienia z rąk oprawców oraz jego żołnierze. Mocnym finałowym akcentem jest scena śmierci rannej sanitariuszki zastrzelonej przez ubowca, która zdołała przed śmiercią wykrzyczeć ,że pamięć o „Roju” nie zaginie. Na koniec usłyszeliśmy piosenkę pt. „Biały krzyż”.

Myślę, że dzięki wspaniałej grze aktorskiej uczniów udało się pokazać tę dramatyczną i wzruszającą zarazem historię jednego z niezłomnych ,niezwykłych, wyklętych żołnierzy, który już za życia stał się legendą - Mieczysława Dziemieszkiewicza „Roja”, w którego rolę znakomicie wcielił się Robert Klamut uczeń drugiej klasy technikum budownictwa. W inscenizacji według scenariusza p. Barbary Zagdańskiej-Kłym udział wzięli: Maria Glazar, Monika Niemiec, Aleksandra Sokół, Alicja Wołczańska. Robert Klamut, Eryk Surowiec, Patryk Gruszka, Daniel Leśniak, Bartłomiej Rogowski, Arkadiusz Łabuda, Konrad Zawisza, Zbigniew Cebula, Kamil Ladziński, Dawid Musiał, Michał Kilar, Krzysztof Rajchel, Patryk Fatyga, Bartosz Bogacz, Wojciech Rogus, Bartosz Ziemiański. Michał Guzik–obsługa techniczna.

Na wielkie słowa uznania zasługują wszyscy uczniowie, którzy wzięli udział w spektaklu, widać, że włożyli serce, wiele pracy, poświęcili wolny czas, wykazali się dużym talentem aktorskim, a dzięki ich grze widzowie mogli przeżyć wzruszające chwile… a pamięć o „Roju” i innych żołnierzach wyklętych nie zaginie, bo jak pisał jego przyjaciel „Pilot”: „Potomność powie o nim dobrze i sławy mu nie ujmie, Nie zginie jego dobre imię w innych nieprawych tłumie.”

Barbara Zagdańska Kłym